Praworządność – Organy władzy publicznej działaja na podstawie i w granicach prawa

Reforma sądownictwa w Polsce 2015 – 2025 raport

Wstęp

Nadrzędną wartością państwa prawa zarówno w świetle Konstytucji jak i prawa unijnego jest praworządność czyli pewność prawa. To ono wyznacza granice naszych praw i obowiązków. My obywatele w Polsce od dawna nie mieliśmy zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Pomimo konstytucyjnego zapisu prawa do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, procesy w Polsce ciągnęły się latami a wiele z nich dziesiątki lat. Sądy to nie tylko procedury ale też ludzie. Oczekując naprawy wymiaru sprawiedliwości, wybraliśmy większość, która w swoim programie miała reformę sądownictwa. Owa większość faktycznie zaczęła realizować swój program ale okazało się, że w sądownictwie pozostają ludzie, którzy kwestionują prawo. Z uwagi na powyższe powstała pilna potrzeba ustanowienia sądu dyscyplinarnego, który mógłby przywrócić sędziów do stosowania prawa. Niestety część z tych osób zaczęła podważać konstytucyjne organy państwa łącznie z Prezydentem i prowadzić państwo do anarchii. Najsmutniejszym jest fakt, że w tej destrukcji postanowiły im pomóc unijne sądy, takie jak TSUE i ETPCz, dając anarchistom pożywkę do pogłębiania bezprawia.

Tło reformy wymiaru sprawiedliwości (od 2015 r.)

Jesienią 2015 r. po wyborach parlamentarnych nowa większość sejmowa (Prawo i Sprawiedliwość) zapowiedziała głęboką reformę wymiaru sprawiedliwości. Głównym celem ogłoszonym przez rząd była poprawa efektywności sądów, zwiększenie ich demokratycznej kontroli oraz usunięcie pozostałości postkomunistycznych układów. Reformy objęły kluczowe instytucje: Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa (KRS) i Sąd Najwyższy. Już na początku doszło do politycznego konfliktu wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego, a w kolejnych latach uchwalono ustawy zmieniające sposób wyboru członków do KRS spośród sędziów (nowelizacja ustawy o KRS z grudnia 2017 r.) oraz obniżające wiek emerytalny sędziów SN (co skutkowało przymusowym przejściem w stan spoczynku części sędziów SN). Rząd argumentował, że zmiany są konieczne dla uzdrowienia sądownictwa, natomiast w środowisku sędziowskim i w ówczesnej opozycji wybuchł ostry sprzeciw.

Sprzeciw sędziów i bojkot zmian

Od samego początku organizacje sędziowskie oraz ówczesne partie opozycyjne podjęły kroki, by zablokować reformy. Już w styczniu 2018 r., gdy ruszyła procedura wyboru nowych członków KRS, cztery największe stowarzyszenia sędziowskie (m.in. Iustitia i Themis) we wspólnym oświadczeniu wezwały wszystkich sędziów do bojkotu wyborów do nowej KRS. Argumentowały, że nowelizacja dająca Sejmowi (a nie jak wcześniej – samym sędziom) prawo wyboru 15 członków KRS jest niezgodna z konstytucją wiadomosci.onet.pl. W efekcie prawie żaden powiązany z nimi sędzia nie zgłosił swojej kandydatury. Jednocześnie partie opozycyjne zapowiedziały, że nie wezmą udziału w głosowaniu nad wyborem sędziowskich członków KRS, co oznaczało, że Rada zostanie wybrana głównie głosami posłów obozu rządzącego wiadomosci.onet.pl. Ten zorganizowany bojkot sprawił, że skład nowej KRS od początku był postrzegany przez przeciwników reformy jako upolityczniony i pozbawiony legitymacji

Podobny sprzeciw dotyczył zmian w Sądzie Najwyższym. Gdy w 2018 r. ogłoszono nabór na nowe stanowiska sędziów SN (po wprowadzeniu tzw. skargi nadzwyczajnej i powołaniu nowych Izb), stowarzyszenia sędziowskie apelowały do środowiska o bojkot kandydowania oko.pressgazetaprawna.pl. Wiele tzw. autorytetów prawniczych – jak prof. Adam Strzembosz czy pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf – publicznie krytykowało działania rządu, określając je jako zamach na niezależność sądów. Sędziowie organizowali protesty (m.in. Marsze Tysiąca Tóg na początku 2020 r.) i akcje informacyjne dla społeczeństwa.

Spory na arenie międzynarodowej

Ponieważ wewnętrzne próby powstrzymania reform niewiele dały (ustawy były uchwalane i wchodzą w życie), środowiska sędziowskie i opozycja zwróciły się o pomoc do instytucji międzynarodowych. Już w 2016 r. Komisja Europejska wszczęła procedurę kontroli praworządności, a później (2017) uruchomiła art. 7 Traktatu UE przeciw Polsce. W kolejnych latach polski rząd był pozywany przed Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) – m.in. w sprawie obniżenia wieku emerytalnego sędziów SN i wprowadzenia Izby Dyscyplinarnej SN. TSUE wydawał postanowienia zabezpieczające (zawieszające niektóre przepisy) oraz wyroki stwierdzające naruszenie prawa UE. 

Z kolei polscy sędziowie zaczęli zadawać pytania prejudycjalne do TSUE dotyczące statusu nowej KRS i niezależności sędziów przez nią nominowanych. Kulminacją tych działań była głośna uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., w której SN – powołując się na wyrok TSUE z listopada 2019 r. – orzekł, że sędziowie powołani z udziałem tzw. neo-KRS mogą nie spełniać wymogu niezawisłości. Uchwała wprowadziła rozróżnienie na “nowych” i “starych” sędziów, uznając, że w przypadku tych powołanych po 2018 r. należy badać, czy ich skład sądu jest należycie obsadzony. W praktyce SN stworzył nieznane dotąd polskiemu prawu kategorie sędziów – jedną dla sędziów sądów powszechnych nominowanych przez nową KRS, drugą dla sędziów SN powołanych przed reformą, i trzecią dla sędziów Izby Dyscyplinarnej SN prawo.pl. Zaznaczono przy tym, że orzeczenia “neo-sędziów” wydane przed datą uchwały pozostają ważne, ale w przyszłości składy z ich udziałem mogą podlegać zakwestionowaniu prawo.pl

Rządzący uznali te działania za próbę podważenia reform i kompetencji polskich władz przez czynniki zewnętrzne. Trybunał Konstytucyjny (obsadzony w większości sędziami wybranymi przez nowy Sejm) natychmiast wydał postanowienie zabezpieczające wstrzymujące wykonalność uchwały SN, a politycy obozu rządowego mówili wręcz o “buncie sędziów” i anarchizacji państwa. Prezydent Andrzej Duda publicznie zarzucał części sędziów SN dążenie do anarchii poprzez kwestionowanie statusu innych sędziów i niewykonywanie polskiego prawa (nazywał takie zachowania “infantylnymi wybuchami emocji” ze strony sędziów SN) prawo.plprawo.pl. W istocie doszło do bezprecedensowego dualizmu prawnego – część organów państwa (rząd, prezydent, TK) stała na stanowisku, że nominacje sędziowskie prezydenta są niepodważalne i zgodnie z konstytucją żaden sąd nie może badać ich ważności prawo.plprawo.pl. Z kolei wielu sędziów sądów powszechnych bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, zaczęło w orzeczeniach podnosić zarzut braku niezależności sędziów powołanych przez neo-KRS, powołując się na wyroki TSUE i standardy europejskie. Taki spór kompetencyjny – pomiędzy SN a TK, pomiędzy sądami a władzą wykonawczą – wprowadził chaos do obrotu prawnego. Jak ujął to prof. Marek Safjan (sędzia TSUE i były prezes TK), powstały “dwie rzeczywistości prawne”, co jest dramatem i początkiem anarchii w państwie prawa wnp.pl. Faktycznie nie był to żaden dualizm, tylko początek anarchii w której część sędziów, którzy są bezwzględnie związani ustawami i Konstytucją zaczęli je ignorować.

Kwestionowanie statusu sędziów i interwencje TSUE

Jednym z najbardziej palących problemów stało się kwestionowanie statusu sędziów przez część upolitycznionych sędziów. Sędziowie nominowani przed 2018 r. (oraz środowiska opozycyjne) często określali nowych nominantów KRS mianem “neo-sędziów” i podważali ważność ich orzeczeń. W odpowiedzi na te nielegalne działania władza ustawodawcza uchwaliła w 2020 r. ustawę, która zabraniała sędziom badania legalności powołania innych sędziów pod groźbą dyscyplinarek – argumentując, że takie badanie jest sprzeczne zarówno z konstytucją RP, jak i z prawem UE. W istocie w wyroku z 19 listopada 2019 r. TSUE zaznaczył, że powołania sędziowskie przez prezydenta nie mogą być weryfikowane przez innych sędziów ani przez inne organy władzy prawo.pl prawo.pl. Sąd Najwyższy (Izba Kontroli Nadzwyczajnej) oraz Naczelny Sąd Administracyjny w kilku orzeczeniach podkreślały, że akt powołania przez Prezydenta RP ostatecznie kształtuje status sędziego i daje mu prawo orzekania, niezależnie od ewentualnych wad procedury rekomendacyjnej w KRS prawo.pl, prawo.pl. Zbuntowani sędziowie nie poddawali się i w wyniku ich skarg, europejskie trybunały (TSUE i Europejski Trybunał Praw Człowieka) wydały orzeczenia wskazujące, że wadliwie obsadzony organ (jak upolityczniona KRS czy nieprawidłowo powołany Trybunał Konstytucyjny) może naruszać prawo do niezależnego sądu – co dawało podstawy sędziom do stawiania pytań o niezawisłość kolegów. 

W praktyce doszło więc do paradoksalnej sytuacji: sędziowie w Polsce zaczęli kwestionować wyłączne prerogatywy Prezydenta, i w skrajnych przypadkach – odmawiać orzekania z osobami uznanymi przez siebie za “neo-sędziów”. Przykładowo sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn w 2019 r. zażądał ujawnienia list poparcia do KRS, za co został zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną (kierowaną przez nowych sędziów). Inni sędziowie w swoich orzeczeniach pomijali wyroki Trybunału Konstytucyjnego kwestionując i uznając wyroki za “nieistniejące”. Tego typu pozaprawne sytuacje były fałszywym wyrazem obrony praworządności w mniemaniu sędziów-protestujących, z drugiej – powodowały ogromne zamieszanie co do obowiązującego stanu prawnego i ważności wyroków. Protestujący sędziowie swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem wprost naruszyli art.7 Konstytucji, który precyzuje pojęcie praworządności, oraz 187.1 który mówi o tym, ze sędziowie związani są wyłącznie ustawami i Konstytucją wprost je kwestionując.

Kontrowersyjne wypowiedzi ekspertów i obawy przed paraliżem

W klimacie narastającego konfliktu pojawiały się wypowiedzi niektórych autorytetów prawniczych, które strona opozycyjna odebrała wręcz jako podważanie porządku konstytucyjnego lub nawoływanie do extra lege działań. Przykładem stała się głośna wypowiedź prokurator Ewy Wrzosek, która w lutym 2025 r. na antenie TVP Info stwierdziła: „To nie jest czas na trzymanie się litery prawa”. Słowa te – wypowiedziane przez przedstawicielkę prokuratury znaną z aktywistycznej działalności – były szeroko komentowane. Eurodeputowany PiS Tobiasz Bocheński uznał, że prokurator otwarcie wzywająca do nieprzestrzegania litery prawa powinna być natychmiast zawieszona, bo godzi to w podstawy jej zawodu wiadomosci.radiozet.pl. Wrzosek tłumaczyła później, że chodziło jej o wyjątkową sytuację polityczną, lecz niesmak pozostał – wypowiedź stała się dla obozu opozycyjnego dowodem na “upolitycznienie prokuratorów związanych z obecnym rządem”

Jeszcze dalej posunął się w czerwcu 2025 r. prof. Andrzej Zoll (były prezes TK i Rzecznik Praw Obywatelskich). W programie TVN24 przedstawił on scenariusz faktycznego zablokowania zaprzysiężenia prezydenta elekta po wyborach 2025. Zaproponował marszałkowi Sejmu (Szymonowi Hołowni), by Zgromadzenie Narodowe zwołane w celu zaprzysiężenia prezydenta zawiesiło obrady, aż upłynie kadencja urzędującej głowy państwa. Wtedy obowiązki Prezydenta RP przejąłby marszałek Sejmu – który mógłby podpisać tzw. ustawę incydentalną zmieniającą zasady badania ważności wyborów wpolityce.pl wpolityce.pl. Innymi słowy, Zoll doradzał działania bezprawne, by tymczasowo przejąć prerogatywy prezydenta i dokonać zmian personalnych w Sądzie Najwyższym przed rozstrzygnięciem o ważności wyborów. Takie rozwiązanie miało umożliwić ponowne przeliczenie głosów lub ponowne zbadanie wyniku wyborów przez starszych stażem sędziów SN, co według rządu gwarantowałoby bezstronność procesu wpolityce.pl wpolityce.plPolitycy opozycji zareagowali oburzeniem, nazywając pomysł Zolla “wykolejeńczym scenariuszem” i wprost oskarżając go o podżegania do zamachu stanu wpolityce.pl. Prof. Zoll bronił się, że “to nie jest zamach stanu, tylko działanie w trudnej sytuacji zgodnie z konstytucją”, mające na celu “sklejenie” złamanej – jego zdaniem – wcześniej konstytucji wpolityce.pl. Mimo to, publiczne deliberacje nad możliwością niewpuszczenia wybranego prezydenta do urzędu były ewenementem, który jeszcze bardziej podgrzał polityczne emocje. W tym miejscu należy przypomnieć że o tym czy ustawa jest zgodna z Konstytucją może orzekać wyłącznie Trybunał Konstytucyjny i do czasu aż się nie wypowie ustawy korzystają z domniemania konstytucyjności. Znamienne jest również to ze żaden sędzia nie zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym, które mogłoby pomóc wyeliminowanie z obiegu prawnego zapisów ustaw, rzekomo niezgodnych z Konstytucją.

Również inni eksperci kojarzeni z tzw. obozem obrońców praworządności wypowiadali się w sposób przez opozycję odbierany jako “podżeganie do anarchii”Prof. Marek Safjan sugerował w wywiadach, że “nielegalna” KRS powinna natychmiast zaprzestać działalności, a wszystkie nominacje sędziowskie przez nią dokonane muszą zostać zweryfikowane gpcodziennie.pl. W praktyce oznaczałoby to masowe podważenie statusu setek sędziów. Prof. Wojciech Sadurski z kolei wielokrotnie powtarzał tezę, że obecny Trybunał Konstytucyjny “nie istnieje z punktu widzenia prawa”, zachęcając sądy do nieważenia sobie orzeczeń TK wydanych po 2016 r.Dr hab. Marcin Matczak (Uniwersytet Warszawski) oraz sędzia SN Włodzimierz Wróbel również należeli do grona komentatorów, którzy wskazywali na konieczność “nadrobienia szkód” wyrządzonych przez rząd PiS – nawet za cenę niestandardowych działań. Wypowiedzi te, rzekomo motywowane troską o praworządność, były w mediach opozycyjnych przedstawiane jako nieodpowiedzialne a nawet rewolucyjne pomysły, grożące destabilizacją państwa.

Paraliż sądów i zarzuty anarchii

Skutkiem trwającego od lat konfliktu jest głębokie zachwianie stabilnością polskiego sądownictwa. Wymiar sprawiedliwości zmaga się z falą wakatów, opóźnień i niepewnością co do statusu części orzeczeń. Szczególnie dotkliwy stał się problem nieobsadzonych stanowisk sędziowskich. Pod koniec rządów PiS (2023) liczba wakatów była wysoka, ale po zmianie władzy sytuacja jeszcze się pogorszyła. Nowy minister sprawiedliwości Adam Bodnar wstrzymał od grudnia 2023 r. wszystkie konkursy na stanowiska sędziowskie – argumentując, że nie chce poszerzać grona wadliwie powołanych sędziów (tzw. neo-sędziów) rp.pl. W rezultacie liczba nieobsadzonych etatów sędziowskich przekroczyła 1000 (według stanu na czerwiec 2025) rp.pl. Krajowa Rada Sądownictwa alarmuje, że dalsze nieobsadzanie wakatów prowadzi do obstrukcji wymiaru sprawiedliwości i łamie prawa obywateli do rozpatrzenia spraw w rozsądnym terminie rp.pl rp.pl. W uchwale z czerwca 2025 r. KRS wprost zarzuciła ministrowi Bodnarowi “celowe łamanie prawa” i ostrzegła przed “destrukcją wymiaru sprawiedliwości” rp.pl

Paradoksalnie więc działania mające uzdrowić system (wstrzymanie nominacji do czasu reformy KRS) przynoszą efekt w postaci jeszcze większego zatoru spraw w sądach. W wielu sądach brakuje kilkunastu procent składu orzeczniczego, co przekłada się na opóźnienia w procesach. Rządzący stoją na stanowisku, że to przejściowe trudności konieczne dla większego dobra, ale dla obywateli oznacza to pogłębiający się kryzys dostępności do sądu. Do takiego stanu doprowadziły organy Unii Europejskiej w tym TSUE i ETPCz wykraczając poza przyznane kompetencje. Organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do wyłącznych prerogatyw Państw Członkowskich. Krajowa Rada Sądownictwa nie jest sądem ani organem władzy sądowniczej. Konstytucja nigdy nie wskazywała, który organ może powinien wybierać sędziów członków KRS i wprost odsyła decyzję do ustawodawcy. Okazało się, że europejskie sądy które miały stać na straży praworządności, przyczyniły się do postępującej anarchizacji i pozbawiły obywateli Unii Europejskiej do pozbawienia ich prawa do sądu.

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów chaosu była sprawa sędzi Elżbiety Dębowskiej z Sądu Rejonowego w Radomiu. Sędzia ta ukończyła 65 lat (wiek przejścia w stan spoczynku) w 2024 r., lecz chciała orzekać dalej. KRS negatywnie zaopiniowała przedłużenie jej orzekania, więc Dębowska odwołała się do SN i zgodnie z prawem mogła orzekać dopóki sprawa nie zostanie rozstrzygnięta niezalezna.pl. W kwietniu 2025 r. Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN oddaliła jej odwołanie, co oznaczało, że formalnie powinna przejść w stan spoczynku niezalezna.pl. Jednak z powodu opóźnień biurokratycznych sędzia nadal orzekała przez kolejne tygodnie, nawet przewodnicząc wydziałowi niezalezna.plniezalezna.pl. Ministerstwo Sprawiedliwości Adama Bodnara nie śpieszyło się z wysłaniem decyzji o przeniesieniu w stan spoczynku. Gdy wreszcie w lipcu 2025 r. decyzja nadeszła, okazało się, że minister podpisał dekret z datą wsteczną – przenosząc sędzię Dębowską w stan spoczynku ze skutkiem od 7 czerwca 2025 r. niezalezna.pl niezalezna.pl. Problem w tym, że między 7 czerwca a datą otrzymania tego dekretu sędzia zdążyła wydać wiele wyroków i postanowień niezalezna.pl. Skoro jednak formalnie od 7 czerwca nie miała już prawa orzekać (sędzia w stanie spoczynku jest pozbawiony władzy sędziowskiej), to wszystkie te orzeczenia są dotknięte nieważnością. Prezes sądu w Radomiu przyznał, że sytuacja jest kłopotliwa i nie wiadomo, jakie będą konsekwencje prawne dla stron tych postępowań niezalezna.pl niezalezna.pl. Przykład ten pokazuje, do jakiego stopnia dezorganizacja dotknęła wymiar sprawiedliwości – proceduralne zawirowania i próby “naprawiania” poprzednich decyzji skutkują tym, że obywatele mogą nie mieć pewności co do ważności wyroków wydanych w ich sprawach. 

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się słowo “anarchia” na opisanie sytuacji w sądach. Każda ze stron sporu obwinia drugą o taki stan rzeczy. Obóz byłej władzy (PiS) wskazuje: “sędziowie i opozycja od lat sabotują legalne reformy, ignorują obowiązujące przepisy i skarżą Polskę za granicą, co doprowadziło do paraliżu”. Z kolei część środowiska sędziowskiego i obecny rząd kontrują: “to deformy PiS-u złamały kręgosłup praworządności, zmusiły nas do szukania ratunku w instytucjach UE, a posłuszni wobec władzy neo-sędziowie wydawali wadliwe wyroki – mamy teraz bałagan, który musimy posprzątać”Obiektywnie rzecz biorąc, od 2015 r. system sądownictwa w Polsce znajduje się w stanie głębokiego kryzysu. Tocząca się wojna polityczna a nie prawna pomiędzy różnymi organami władzy sprawia, że wielu obywateli traci zaufanie do sądów jako całości.

Pomysły “uzdrowienia” sytuacji – podział sędziów na kategorie

W 2023 r., po zmianie układu politycznego (wybory parlamentarne wygrała ówczesna opozycja), nowy rząd stanął przed dylematem: jak przywrócić stabilność w sądach, nie legitymizując jednocześnie kontrowersyjnych nominacji z lat poprzednich. Powołana przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa zaproponowała dwa warianty rozwiązania kwestii tzw. neo-sędziów. Ostatecznie MS wybrało opcję bardziej radykalną – uregulowanie statusu sędziów nominowanych od 2018 r. jedną ustawą, ze skutkiem ex lege (z mocy prawa). Projekt ustawy “o przywróceniu ładu konstytucyjnego w sądownictwie” (przedstawiony w kwietniu 2025 r.) zakłada podział sędziów powołanych z udziałem nowej KRS na trzy kategorie prawo.pl prawo.pl:

  • Grupa “zielona” (ok. 1000 osób) – to sędziowie początkujący, głównie byli asesorzy, asystenci i referendarze, którzy po 2018 r. zostali mianowani sędziami sądów rejonowych prawo.pl. Uznano, że nie można ich obarczać winą za wadliwość procesu powołania. Ich status ma zostać potwierdzony i uzdrowiony zbiorczo uchwałami nowej, prawidłowo wyłonionej KRS prawo.pl.
  • Grupa “żółta” (ok. 1200 osób) – to sędziowie, którzy awansowali po 2018 r. (zostały im powierzone wyższe stanowiska – np. z rejonu do okręgu lub okręgu do apelacji – na wniosek obecnej KRS) prawo.pl. Ustawa ma ich cofnąć na poprzednio zajmowane stanowiska (czyli zdegradować do poziomu sprzed awansu) z mocy prawa prawo.pl. Jednak, aby nie sparaliżować sądów, jednocześnie każdy z nich otrzyma ustawową delegację na okres dwóch lat do dalszego orzekania na dotychczasowym (wyższym) stanowisku prawo.pl. W tym czasie mają pobierać niemal dotychczasowe wynagrodzenie i automatycznie wszyscy zostaną wpisani na listę uczestników nowych konkursów na swoje stanowiska prawo.pl. Konkursy te przeprowadzi już nowa KRS, w formule otwartej i pod kontrolą SN, tak by zapewnić ich rzetelność prawo.pl. Jeśli taki sędzia weźmie udział w konkursie i go wygra – zostanie ponownie legalnie powołany na stanowisko. Jeśli nie, po dwóch latach delegacji wróci na niższe stanowisko. Dzięki temu rozwiązaniu żaden sędzia nie straci pracy natychmiast, a zarazem nastąpi weryfikacja awansów dokonanych za kadencji neo-KRS.
  • Grupa “czerwona” (ok. 400 osób) – to osoby powołane na sędziów spoza dotychczasowego sądownictwa (np. adwokaci, radcy prawni, notariusze czy prokuratorzy, których prezydent mianował sędziami różnych szczebli z rekomendacji neo-KRS) prawo.pl. Według projektu, oni utracą swoje stanowiska sędziowskie. Ustawa pozostawia im dwie ścieżki: albo powrót do poprzedniego zawodu (jeśli zostaną przyjęci z powrotem przez korporację prawniczą), albo możliwość objęcia stanowiska referendarza sądowego (urzędnika sądowego niższego rzędu) prawo.pl. Okres pracy jako sędzia będzie im zaliczony do stażu zawodowego, ale zasadniczo przestaną być sędziami. Oni również mogą ewentualnie startować w nowych konkursach do sądów, jeśli zechcą – jednak w czasie oczekiwania nie przewidziano dla nich delegacji (czyli od razu tracą możliwość orzekania).

W projekcie przewidziano też wyjątki – kary dla najbardziej zaangażowanych w poprzedni system: sędziowie, którzy zasiadali w nowej KRS albo pełnili funkcje Rzeczników Dyscyplinarnych mianowanych przez poprzedniego Ministra Sprawiedliwości, nie skorzystają z dobrodziejstwa dwuletniej delegacji nawet jeśli należą do grupy żółtej prawo.pl. Innymi słowy, osoby te zostaną natychmiast cofnięte na dawne stanowiska lub usunięte z zawodu. 

Tak daleko idący plan jest bezprecedensowy – de facto unieważnia on część powołań sędziowskich sprzed kilku lat z mocą wsteczną. Rząd premiera Donalda Tuska twierdzi, że to jedyny sposób, by “odkręcić” skutki zawłaszczania sądów przez poprzedników, odzyskać zaufanie UE i odblokować fundusze (Krajowy Plan Odbudowy został zamrożony z powodu sporu o praworządność). Jednak krytycy, w tym obecna KRS i część konstytucjonalistów, alarmują że takie działania same w sobie naruszają konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów i mogą generować kolejną falę chaosu. Pojawia się pytanie, czy można ustawowo “cofnąć” czyjś status sędziego po latach sprawowania urzędu – wszak oznacza to zakwestionowanie prawomocności wyroków wydawanych przez te osoby przez cały okres ich orzekania. Minister Bodnar odpowiada, że ustawa będzie tu ostrożna – dlatego zachowano dwuletni okres przejściowy i ważność dotychczasowych orzeczeń – a cały zabieg jest konieczny, by przywrócić w Polsce prawo do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego prawidłowo prawo.pl prawo.pl. Projekt został przedstawiony Komisji Weneckiej i jest konsultowany z organami UE, by upewnić się co do jego zgodności z europejskimi standardami prawo.pl. Niemniej plan ten dowodzi, że nowa władza, deklarująca naprawę sytuacji, zamierza sięgać po niestandardowe środki, które nie znajdują podstaw w prawie. To nie Krajowa Rada Sądownictwa powołuje sędziów ale Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Upolitycznienie debaty i rola organizacji pozarządowych

Na przestrzeni lat 2015–2025 spór o sądownictwo niewątpliwie nabrał wymiaru politycznego. Obie strony oskarżają się wzajemnie o upolitycznianie sądów, jednak także retoryka samych sędziów i ekspertów oraz działalność pewnych stowarzyszeń wskazuje na zaangażowanie w polityczny konflikt

Zarówno Stowarzyszenie Sędziów Polskich “Iustitia”, jak i Stowarzyszenie Prokuratorów “Lex Super Omnia”  jawnie krytykowały rząd PiS, często posługując się językiem bliskim opozycji. Z tego powodu politycy ówczesnego obozu rządowego zarzucali im utracenie apolityczności. Co więcej, pojawiają się pytania o źródła finansowania niektórych organizacji i mediów stojących po stronie obrońców praworządności. Przykładowo, Fundacja Batorego (organizacja pozarządowa wspierana m.in. z funduszy norweskich i przez Open Society Foundations George’a Sorosa) przyznała znaczące granty finansowe stowarzyszeniom sędziowskim i inicjatywom prodemokratycznym. Portal wPolityce ujawnił, że w 2022 r. Fundacja Batorego przekazała Iustitii około 100 tys. euro wsparcia na działalność wpolityce.pl. W uzasadnieniu tej dotacji napisano o “kluczowej roli organizacji w działaniach na rzecz prawidłowego funkcjonowania państwa prawa w Polsce” wpolityce.pl. Iustitia otrzymywała też fundusze z tzw. Funduszy Norweskich, których krajowym operatorem była Fundacja Batorego wpolityce.plPodobne wsparcie (choć na mniejszą skalę) uzyskiwało stowarzyszenie Lex Super Omnia oraz inicjatywy społeczne walczące z reformami (np. Komitet Obrony Demokracji). Również niezależne media typu OKO.press czy Archiwum Osiatyńskiego są współfinansowane z grantów zagranicznych i funduszy filantropijnych. 

Zwolennicy rządu PiS podnosili, że takie finansowanie rodzi konflikt interesów i potwierdza polityczny charakter działań tych podmiotów. W ich narracji Iustitia czy OKO.press to “tuby propagandowe” zagranicznych sponsorów, realizujące określony “globalny” program polityczny. Na przykład posłanka PiS Krystyna Pawłowicz sugerowała, że jeśli 1/3 sędziów (członkowie Iustitii) otrzymuje wsparcie od fundacji związanej z Sorosem, to lojalność tych sędziów może być skierowana przeciw polskiemu państwu. Fundacja Batorego odpierała te zarzuty, wskazując że celem programów grantowych jest wspieranie społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka, a środki trafiają do wielu różnych organizacji, nie tylko prawników wpolityce.plwpolityce.pl. Niemniej w przestrzeni publicznej trwa wojna narracyjna – każda ze stron dyskredytuje autorytety drugiej strony jako upolitycznione. Stowarzyszenia sędziowskie określane są przez media opozycyjne mianem “kasty” sędziowskiej, zaś media rządowe, mówią o “partyjnych nominat-ach Ziobry” w odniesieniu do sędziów popierających reformy. 

Obiektywnie patrząc, spór o sądownictwo w Polsce zatracił już dawno czysto merytoryczny charakter i stał się przedłużeniem konfliktu politycznego. Zarówno reformy forsowane przez PiS, jak i kontrreformy zapowiadane przez obecną władzę, są oceniane nie tylko w kategoriach prawnych, ale też przez pryzmat tego, która opcja polityczna na nich zyskuje lub traci.

Podsumowanie

Od 2015 roku polskie sądownictwo przeżywa najpoważniejszy kryzys od czasu transformacji ustrojowej. Kolejne fale reform i kontrreform – najpierw ze strony rządu Zjednoczonej Prawicy, a obecnie ze strony nowej koalicji – wstrząsnęły fundamentami zasady trójpodziału władzy i niezależności sądów. Sędziowie (wraz z ówczesną opozycją) aktywnie sprzeciwiali się reformom, bojkotując nowe organy i szukając wsparcia w instytucjach międzynarodowych, co z punktu widzenia ówczesnej władzy oznaczało wynoszenie wewnętrznego sporu na zewnątrz. Rząd PiS zrealizował dużą część swoich założeń lecz zderzył się z oporem środowiska prawniczego, który to opór przybrał formy od protestów ulicznych, poprzez uchwały sądów, aż po wyroki europejskich trybunałów. W efekcie wymiar sprawiedliwości znalazł się w stanie przedłużającej się dwuwładzy i chaosu: różne sądy i instytucje nie uznają wzajemnie swoich rozstrzygnięć, część sędziów odmawia współpracy z innymi, a obywatele tracą pewność co do tego, czy wydane wyroki są ostateczne. 

Obecna władza, która przyszła do rządów pod hasłami przywrócenia praworządności, podejmuje działania radykalne (jak plan podziału sędziów na grupy i weryfikacji nominacji), co niesie ryzyko dalszych perturbacji. Instytucje UE nadal monitorują sytuację, grożąc utrzymaniem sankcji finansowych, jeśli Polska nie zapewni niezależności sądów zgodnie ze standardami. Jednocześnie społeczeństwo jest pozbawione ochrony prawnej. 

Niezależnie od politycznych ocen, faktem jest, że ostatnia dekada doprowadziła do poważnego zachwiania stabilności i autorytetu polskiego wymiaru sprawiedliwościDe facto zapanowała sytuacja bliska anarchii w sądownictwie, gdzie nie obowiązuje jedna spójna wykładnia prawa ani jednolita obsada instytucji. Przykładem są “równoległe porządki prawne” wokół statusu sędziów: z jednej strony przepisy ustawy o sądach powszechnych zakazujące kwestionowania nominacji, z drugiej – orzeczenia części sędziów SN (powiązanych z wymienionymi tutaj stowarzyszeniami), TSUE czy ETPCz podważające legalność nowej KRS prawo.pl prawo.pl. Część „starych” Sędziów wciąż kwestionują status nowych sędziów (mimo prób ustawowego i orzeczniczego zakazania takich praktyk), co prowadzi do niepewności i konieczności powtarzania wielu postępowań. Z kolei setki wakatów sędziowskich oraz eksperymenty kadrowe (jak w Radomiu, gdzie wyroki mogą zostać unieważnione przez opóźnienie w odwołaniu sędzi niezalezna.pl) sprawiają, że zwykli obywatele nie mogą liczyć na sprawne i przewidywalne działanie sądów. 

Reasumując, reformy sądownictwa wdrażane od 2015 r. napotkały na bezprecedensowy opór i doprowadziły do głębokiego konfliktu ustrojowego. Sędziowie, wspierani przez ówczesną opozycję, najpierw bojkotowali zmiany, a następnie próbowali je podważyć na forum międzynarodowym, co – w ocenie strony rządowej – zakłóciło porządek prawny w kraju. Z kolei w ocenie strony przeciwnej, to działania rządu były bezprawne, a opór był obowiązkiem obrony konstytucji (co jest oczywistym kłamstwem) Rezultatem jest jednak kryzys zaufania i częściowy paraliż wymiaru sprawiedliwości. Naprawa tej sytuacji będzie wymagała lat wysiłku, odbudowy instytucji oraz – co najtrudniejsze – przywrócenia elementarnej zgody co do zasad gry między władzą wykonawczą, ustawodawczą a sądowniczą. Bez tego każda kolejna “reforma” grozi tylko pogłębieniem obecnej anarchii i dalszym upolitycznieniem sądów, czego skutki odczuwać będą przede wszystkim obywatele szukający w sądach sprawiedliwości. 

Źródła: Sędziowskie stowarzyszenia o bojkocie KRS wiadomosci.onet.pl; wywiad z wiceminister sprawiedliwości ws. skutków wyroku TSUE prawo.plprawo.pl; wypowiedź Ewy Wrzosek wiadomosci.radiozet.pl; scenariusz prof. A. Zolla dot. zaprzysiężenia prezydenta wpolityce.pl wpolityce.pl; komunikat KRS nt. wakatów w sądach rp.pl rp.pl; opis sytuacji sędzi Dębowskiej w Radomiu niezalezna.pl; założenia ustawy o statusie “neo-sędziów” prawo.pl prawo.pl; informacja o grantach Fundacji Batorego dla Iustitii wpolityce.pl.

Cytaty

Sędziowskie stowarzyszenia apelują o bojkot wyborów do nowej KRS – Wiadomości

https://wiadomosci.onet.pl/lodz/sedziowskie-stowarzyszenia-apeluja-o-bojkot-wyborow-do-nowej-krs/dhwdw87Sędziowskie stowarzyszenia apelują o bojkot wyborów do nowej KRS – Wiadomościhttps://wiadomosci.onet.pl/lodz/sedziowskie-stowarzyszenia-apeluja-o-bojkot-wyborow-do-nowej-krs/dhwdw87Sędziowie wzywają do bojkotu naboru do nowego Sądu Najwyższegohttps://oko.press/sedziowie-wzywaja-do-bojkotu-naboru-do-nowego-sadu-najwyzszegoAst: Bojkot wyborów do KRS to działalność antypaństwowahttps://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8327561,ast-bojkot-wyborow-do-krs-to-dzialalnosc-antypanstwowa.htmlTest weryfikacji bezstronności sędziego, po uchwale SN – opinia wiceminister Dalkowskahttps://www.prawo.pl/prawnicy-sady/test-weryfikacji-bezstronnosci-sedziego-po-uchwale-sn-opinia,498313.htmlTest weryfikacji bezstronności sędziego, po uchwale SN – opinia wiceminister Dalkowskahttps://www.prawo.pl/prawnicy-sady/test-weryfikacji-bezstronnosci-sedziego-po-uchwale-sn-opinia,498313.htmlTest weryfikacji bezstronności sędziego, po uchwale SN – opinia wiceminister Dalkowskahttps://www.prawo.pl/prawnicy-sady/test-weryfikacji-bezstronnosci-sedziego-po-uchwale-sn-opinia,498313.htmlTest weryfikacji bezstronności sędziego, po uchwale SN – opinia wiceminister Dalkowskahttps://www.prawo.pl/prawnicy-sady/test-weryfikacji-bezstronnosci-sedziego-po-uchwale-sn-opinia,498313.htmlProf. Safjan, wyrok TK: Rząd wprost i bezpośrednio przekreśla …https://www.wnp.pl/polityka-i-sondaze/wydarzenia/prof-safjan-wyrok-tk-rzad-wprost-i-bezposrednio-przekresla-zasade-trojpodzialu-wladzy,6654.htmlTest weryfikacji bezstronności sędziego, po uchwale SN – opinia wiceminister Dalkowskahttps://www.prawo.pl/prawnicy-sady/test-weryfikacji-bezstronnosci-sedziego-po-uchwale-sn-opinia,498313.htmlSpór o Wrzosek i szokujące słowa Ozdoby. „We mnie to budzi grozę” – Wiadomości Radio ZEThttps://wiadomosci.radiozet.pl/news/spor-o-wrzosek-i-szokujace-slowa-ozdoby-we-mnie-to-budzi-grozeZoll podpowiada jak zablokować zaprzysiężenie Nawrockiegohttps://wpolityce.pl/polityka/733689-zoll-podpowiada-jak-zablokowac-zaprzysiezenie-nawrockiegoZoll podpowiada jak zablokować zaprzysiężenie Nawrockiegohttps://wpolityce.pl/polityka/733689-zoll-podpowiada-jak-zablokowac-zaprzysiezenie-nawrockiegoZoll podpowiada jak zablokować zaprzysiężenie Nawrockiegohttps://wpolityce.pl/polityka/733689-zoll-podpowiada-jak-zablokowac-zaprzysiezenie-nawrockiegoZoll podpowiada jak zablokować zaprzysiężenie Nawrockiegohttps://wpolityce.pl/polityka/733689-zoll-podpowiada-jak-zablokowac-zaprzysiezenie-nawrockiegoZoll podpowiada jak zablokować zaprzysiężenie Nawrockiegohttps://wpolityce.pl/polityka/733689-zoll-podpowiada-jak-zablokowac-zaprzysiezenie-nawrockiegoOpozycja chce anarchii w sądach | Gazeta Polska Codzienniehttps://gpcodziennie.pl/820014-opozycja-chce-anarchii-w-sadach.htmlKRS: ponad 1000 wakatów w sądach, bo Adam Bodnar nie ogłasza konkursów sędziowskich – rp.plhttps://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art42510571-juz-ponad-1000-wakatow-w-sadach-krs-wzywa-bodnara-do-odblokowania-konkursow-sedziowskichKRS: ponad 1000 wakatów w sądach, bo Adam Bodnar nie ogłasza konkursów sędziowskich – rp.plhttps://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art42510571-juz-ponad-1000-wakatow-w-sadach-krs-wzywa-bodnara-do-odblokowania-konkursow-sedziowskichKRS: ponad 1000 wakatów w sądach, bo Adam Bodnar nie ogłasza konkursów sędziowskich – rp.plhttps://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art42510571-juz-ponad-1000-wakatow-w-sadach-krs-wzywa-bodnara-do-odblokowania-konkursow-sedziowskichAleż numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Ależ numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Ależ numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Ależ numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Ależ numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Ależ numer odstawiła ekipa Bodnara! Dekret ministra z datą wsteczną – wyroki trafią do kosza | Niezalezna.plhttps://niezalezna.pl/polska/alez-numer-odstawila-ekipa-bodnara/547433Co w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.htmlCo w projekcie MS regulującym status sędziów powołanych po 2017 r.?https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/co-w-projekcie-ms-regulujacym-status-sedziow-powolanych-po-2017-r,532669.html„Kasta” pomoże? Fundacja Batorego straszy krytyków sądemhttps://wpolityce.pl/polityka/635286-kasta-pomoze-fundacja-batorego-straszy-krytykow-sadem„Kasta” pomoże? Fundacja Batorego straszy krytyków sądemhttps://wpolityce.pl/polityka/635286-kasta-pomoze-fundacja-batorego-straszy-krytykow-sadem„Kasta” pomoże? Fundacja Batorego straszy krytyków sądemhttps://wpolityce.pl/polityka/635286-kasta-pomoze-fundacja-batorego-straszy-krytykow-sadem„Kasta” pomoże? Fundacja Batorego straszy krytyków sądemhttps://wpolityce.pl/polityka/635286-kasta-pomoze-fundacja-batorego-straszy-krytykow-sadem„Kasta” pomoże? Fundacja Batorego straszy krytyków sądemhttps://wpolityce.pl/polityka/635286-kasta-pomoze-fundacja-batorego-straszy-krytykow-sadem

Wszystkie źródła

wiadomosci.onet oko gazetaprawna prawownpwiadomosci radiozet wpolityce gpcodziennie rp niezalezna